#psychiatria #psychologia…

#psychiatria #psychologia…

#psychiatria #psychologia #medycyna #studia #depresja
Mam ciężkie studia, jestem już na 4 roku, leczyłam się na depresję 2 lata (musiałam wziąć wtedy urlop dziekański, prawie rzuciłam studia), od roku prawie nie biore lekow. Znowu zaczynam nie radzić sobie ze stresem na nich, nie wpadłam w depresje, ale już pojawiają się duże problemy ze snem. Mam też zajęcia praktyczne, przy pacjentach, leczę zęby, co jest dodatkowym stresorem. Zastanawiam się czy udać się zapobiegawczo po antydepresant? Jest sens brać jeśli narazie nie ma depresji? Ale boje się, że przy tym trybie mnie w pewnym momencie zahamuje i rzucę te studia, albo zrobię jakąś inną głupotę w przyszłości… A wiem, że na 5 roku jest baaardzo trudno. A może pregabalinę właczyć? Brałam ją rok temu i czulam sie spokojnie, ale po czasie hamowała mnie w działaniu mam wrażenie.

Do tego ostatnio miałam duże zaburzenia koncentracji, B12 i D3 troche pomogło, ktos cos jeszcze poleca?

Comments are closed.