Dzisiaj miałam te…

Dzisiaj miałam te…

Dzisiaj miałam te „przyjemnosc” być u lekarza. Powód? Ból pleców i prośba o wolne w pracy (która wymaga ciągłego schylania się przez 10h). W rezultacie wyszłam stamtąd z płaczem. Całej sytuacji opisywać nie będę, tylko wrzucę opinie, która im wstawiłam:
Nigdy w życiu nie zostałam tak źle potraktowana przez drugą osobę. Z „poradni”wyszłam z płaczem i już niby tam nie przyjdę niezależnie od mojego stanu.
Już od wejścia Pani z recepcji w prostych blond włosach do ramion była dla mnie nieuprzejma. Zostałam potraktowana przez nią jakbym była małolatą a nie pacjentem. Oczywiście nie obyło się bez niemiłych komentarzy. Po zapukaniu do gabinetu nr 5 Pani Doktor stanowczo powiedziała żebym wyszła i zostawiła kurtkę w szatni bo inaczej mnie nie przyjmie (Chociaż przed wejściem pytałam się czy szatnia jest obowiązkowa – usłyszałam, że mogę wziąć rzeczy ze sobą). Gdy w końcu weszłam do gabinetu Pani Doktor siedziała jeszcze jakiś czas i czytała gazetę. Dopiero po czasie zapytała się mnie po co do niej przyszłam. Gdy chciała mnie zbadać zaczęła unosić głos w moją stronę, czemu przyszłam bez gumki do włosów do lekarza (jakby to był obowiązek każdego pacjenta) i oznajmiła mi że mam trzymać włosy bo inaczej mnie nie „zbada”. Dodała też że jak na chora osobę wyglądam na bardzo zadowoloną. Po rozebraniu się do gabinetu weszła Pani z recepcji i jeszcze jakaś inna Pani doktor w krótkich blond włosach zostawiając za sobą otwarte drzwi (podczas, gdy ja siedzialam wtedy rozebrana do badania). We trzy nie były w stanie wydać mi zwolnienia do pracy ponieważ mój adres zameldowania i zamieszkania się różniły. W międzyczasie od każdej z Pań leciały w moją stronę niemile komentarze. Przyszłam tam z bólem kręgosłupa a Pani doktor w krótkich blond włosach oznajmiła, że skoro mam takie problemy to muszę się zwolnić z pracy jak również powiedziała, że ją też boli i mimo tego zwolnienia nie bierze.
Koniec końców dostałam zwolnienie na jeden dzień. Zapytałam się Pani Doktor, która wykonywała badanie (starsza, głucha Pani z gabinetu nr 5) co może zlecić mi lekarz pierwszego kontaktu jeśli udam się do niego na wizytę. Pani oznajmiła mi że w takim przypadku może mi dać skierowanie na prześwietlenie lub do UROLOGA.
Powtórzę jeszcze raz, że nigdy w życiu nie byłam tak źle potraktowana przez nikogo. Najgorsze było uczucie, kiedy siedziałam w gabinecie i każda z 3 pań (dwie panie doktor i recepcjonistka) próbowały wypisać mi zwolnienie do pracy a w międzyczasie każda z nich była dla mnie nie uprzejma, mówiła żebym odeszła z pracy skoro do nich przychodzą po zwolnienie i inne teksty tego typu. Nikomu nie polecam wizyty w tej „placówce”. Wyszłam z niej z płaczem.

I tutaj moje pytanie. Czy wiecie, co mogę zrobić w takiej sytuacji, gdzie to zgłosić itd?
#szczecin #pracbaza #lekarz #medycyna #skandal #gownowpis

Comments are closed.