Byłem dziś u rodzinnego po…

Byłem dziś u rodzinnego po…

Byłem dziś u rodzinnego po coś mocniejszego na sen (23 nocki w pracy bez wolnego a teraz bardziej ludzkie godziny pracy i w nocy spać nie mogę…)

Wszedłem. W poczekalni ~30 osób, stare baby, madki z boombelkami większość kaszle w rękę, w powietrze. Pierwsza myśl „ja pierdole, nie mam tyle czasu”, druga myśl „zmywam się stąd jak najszybciej”. Trzecia myśl jadę do sklepu kupię sobie dwa browarki, może pomogą.

Biedronka biorę jakąś zieleninę i idę po bułki. Patrzę (zgadnijcie co widzę) i biorę chleb tostowy, biorę kilka innych dupereli i do kasy. Ze dwie osoby za mną w kolejce ktoś kaszle jakby miał płuca wypluć, zerkam kątem oka, facet koło 50 kończy kaszleć w łapy i wykłada zakupy na taśmę
Powiedzcie czy mi już #2019ncov siadł na łeb czy z ludźmi coś jest nie tak zero higieny, zero szacunku dla innych.

#wirus #medycyna #polska

Comments are closed.